„Hallo herz” in my vintage Berlin

Nie wiem czy już wiecie, ale od bardzo dawna fascynuje mnie moda vintage. A że będąc w Berlinie zazwyczaj odwiedzam sklepy z odzieżą vintage, nie ominęłam okazji również teraz. Zeszłej wiosny nawet zrobiliśmy z mężem całego zaplanowanego tripa po berlińskich sklepach vintage oraz second hand (udało mi się znaleźć niezłe perełki!), tym zaś razem zakupy były nieplanowane.

Zapewne kojarzycie słowo „vintage„, aczkolwiek nie każdy dokładnie wie co kryje się za tym określeniem. Vintage kojarzy się większości osób z czymś starym, co nie jest nowoczesne. Tak jest, bo słowo to sięga swoją genezą jeszcze XIX wieku. Pierwotnie było ono używane w nawiązaniu do starego wina – takiego, dla produkcji którego wykorzystywano winogron, wyhodowanych i zebranych w jednym sezonie, a wina z tych winogron zazwyczaj sugerowały lepszą jakość. W dzisiejszych czasach stylem tym podobne jak stare wyborne wina, określamy rzeczy wysokiej jakości, szlachetne, nieco awangardowe, w najlepszym wydaniu, na co czas ma tylko korzystny wpływ. Vintage jest również przypisywany książkom, meblom, samochodom czy instrumentom muzycznym – ja osobiście najbardziej przepadam za meblami oraz ubraniami.

Dokładnie to słowo przychodzi mi do głowy, gdy myślę o Berlinie. Tym razem odwiedziłam Berlin po raz piąty, a wciąż zwraca moją uwagę styl ubierania się tutejszych mieszkańców. Pomijając mieszankę kulturową, której wręcz niemożliwie jest nie zauważyć, większość ludzi tutaj żyją jakby nie w tej epoce, lecz kilkadziesiąt lat wstecz: są tak bardzo otwarci wizualnie, że całkowicie rezygnują z opinii innych ludzi na temat swojego wyglądu, a to jak się czują w środku pokazują przez swój sposób bycia i garderobę. Lubię to miasto właśnie za takie indywidualności, którzy dobrze się czują we własnej skórze i uwielbiają się bawić z modą, w większej mierze dzięki ubraniom w stylu vintage. Od takich osobników aż roi się w sklepikach vintage, gdzie można znaleźć pojedyncze oryginalne ubrania, poprzez które można podkreślić swoją indywidualność i niepowtarzalny styl. A sklepów tych w Berlinie jest mnóstwo.

Moją szczególną uwagę pod czas tej wizyty zwrócił sklep o adresie Kastanienalle 60, 10119 Berlin (czynny 12:00-20:00 codziennie oprócz niedzieli) o przesłodkiej nazwie „Hallo Herz”, co w tłumaczeniu na polski brzmi „Cześć, Serce”. Zobaczcie chociażby tę uroczą wystawę i te cukierkowo różowe krzesła:

Jak się okazało, nie mniej uroczą jest właścicielka sklepu o imieniu Sara 🙂  która prowadzi profile sklepu na facebooku oraz instagramie.

Możecie tu kupić między innymi:

  • ubrania takich marek jak nümph, Sugarhill, mbyM, SoftRebels, PoppyLux, Minkpink, The Fifth Label
  • buty od Vagabond, Apple of Eden i Macarena

   

  • oryginalne akcesoria, plecaki, torby oraz biżuterię od  TomShot i innych młodych berlińskich projektantów

Oczywiście, oprócz wyżej wymienionych marek znajdziecie tutaj sporo rzeczy używanych w stylu vintage, które w połączeniu z wyżej wymienionymi brandami stworzą nie jeden udany zestaw 😉

Jestem ciekawa czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie z berlińskimi sklepami vintage/second hand? Co ciekawego polecacie?

***

PS All photos are mine, so please don’t use them without my permission.