Rustykalne wesele – jak samemu zorganizować w 3 miesiące cz. 1

Jako że minęło już prawie 4 miesięcy od dnia naszego ślubu, a ja wciąż dostaję wiadomości z pytaniami, dotyczącymi sukni ślubnej, miejsca wesela, dekoracji czy nawet tortu weselnego, postanowiłam podzielić się z Wami tym wspaniałym doświadczeniem krok po kroku. A że z mężem udało nam się zorganizować nasze rustykalne wesele w wyjątkowo krótkim czasie – w 3 miesiące – to zapewne przydadzą się przyszłym Parom Młodym informacje, jak sobie poradzić z tymi miłymi, a zarazem stresującymi przygotowaniami. Użyłam słowa „informacje”, bo nie lubię udzielać komuś rad, szczególnie jeśli to dotyczy sprawy tak subtelnej jak własny ślub, a wiadomo, że okoliczności, upodobania i możliwości każdej pary są inne. Jest to tylko opis własnego doświadczenia. 

Pomijając fakt, że po zaręczynach mieliśmy trochę więcej czasu, niż 3 miesiące przed ślubem, nie mogliśmy ruszyć do przodu ze względów prawnych. W związku z tym, że nie jestem Polką, musiałam przejść przez cały proces (który łącznie trwał prawie 5 miesięcy) uzyskania zezwolenia o możliwości zawarcia związku małżeńskiego w Polsce, punktem końcowym którego jest decyzja wydana przez sąd. Obie strony były przepytywane na osobności czy faktycznie chcemy wziąć ślub, czy znamy się wystarczająco dobrze, sprawdzając przy tym czy ślub nie będzie jedynie fikcją 😉  Śmieszna sprawa, aczkolwiek przedłużenie okresu zaręczynowego również jest pozytywnym momentem – można mentalnie się przygotować do nowej roli w związku, utwierdzić się wspólnie w podjęciu tak ważnej dezycji, lepiej poznać rodzinę partnera/partnerki, a nawet przygotować się do nowego statusu cywilnego w społeczeństwie.

Otóż, zacznijmy:

1. PLANOWANIE BUDŻETU

Jest to sprawa z pewnością podstawowa. Jak przy budowie domu zaczynamy od fundamentu, tak samo budżet odgrywa bardzo istotną rolę. Warto więc szczerze porozmawiać o swoich wizjach, planach (kobiety raczej takie plany budują o wiele wcześniej i będą miały więcej do powiedzenia 🙂 ) oraz kto za co płaci. Jeśli macie dobre relacje rodzinne, zaangażujcie w tę sprawę rodziców, rodzeństwo, etc. Jest mnóstwo kalkulatorów weselnych, które mogą Wam w tym pomoc. Właściwie to nie znalazłam portalu weselnego, w którym byłoby opisane wszystko, dlatego robiliśmy to w zwykłym Excelu. Pomogło mi też zapisywanie wszelkich pomysłów w jednym miejscu, dzięki temu mniej zbędnych informacji przesiaduje w głowie i można spokojniej spać.

2. LISTA GOŚCI

Dobrze jest najpierw ustalić ilość gości, których chcemy zaprosić oraz stworzyć wstępną listę osób, bez których to wesele się nie obejdzie. Będzie to punktem wyjściowym przy składaniu ostatecznej listy. Warto już tutaj podjąć decyzję, kogo byście chcieli poprosić o bycie świadkiem na Waszym ślubie – kogoś, kto jest bardzo bliski Waszemu sercu, a zarazem odpowiedzialny, zaradny i kto potrafi dobrze sobie radzić ze stresem, na który Wy nie będziecie mieli czasu w Dzień ślubu. Połączcie ten punkt  z punktem o budżecie i podejmijcie decyzję o kwocie, którą jesteście w stanie przeznaczyć na jednego gościa. Rzecz oczywista, że wesele i ślub to uroczystość rodzinna i nie obejdzie się tutaj bez członków rodziny. Jednakże niektóre rodziny są dość duże i jest to wręcz niemożliwe zaprosić wszystkich członków. Pamiętajcie, że jest to przede wszystkim Wasze osobiste święto, to Wy będziecie celebrować ten dzień i wspominać go potem niejednokrotnie. Z tego więc względu, pomyślcie tu o sobie i mądrze rozegrajcie sprawę tak, by nikt się nie poczuł urażony, a niezaproszonych gości potraktujcie z należytym szacunkiem: niektórym osobom możecie wytłumaczyć, że mimo, iż nie możecie ich zaprosić na wesele,  miło będzie Wam widzieć ich na ślubie i przekażcie im osobiście zaproszenie na ślub. Spotkajcie się przed bądź po weselu, i w miłej atmosferze porozmawiajcie na temat wesela. W naszej sytuacji pierwotnym postanowieniem była lista gości weselnych w ilości 45 osób, ostatecznie jednak w zabawie weselnej uczestniczyło 38. Dzięki temu, że postanowiliśmy na swoim i zaprosiliśmy tylko najbliższych członków rodziny, wesele było bardzo kameralne, wzruszające i przepełnione miłością, a ja nie musiałam się zastanawiać kim są ci wszyscy ludzie na moim ślubie 🙂

 3. DATA ŚLUBU

Ponieważ tę datę będziecie pamiętać przez całe życie, dobrze, żeby mniej więcej odpowiadała ona Waszym oczekiwaniom. Na przykład, jeśli ktoś chce wziąć ślub w konkretnym miesiącu wakacji, to wszystko inne będzie odbijało się od tego terminu. Warto też od razu wziąć pod uwagę najważniejszych gości Waszej uroczystości – czy przypadkiem w tym czasie ktoś nie ma wcześniej zaplanowanego wyjazdu albo innego wydarzenia. Oprócz tego, jeśli ktoś ma upatrzoną restaurację, warto sprawdzić jakie mają dostępne terminy, łatwiej jest wtedy dopasować datę ślubu w USC, niż zmienić całkowicie miejsce imprezy. Ponieważ mówimy tu wyłącznie o ślubie cywilnym, my wybraliśmy najpierw restaurację, a potem dostosowaliśmy termin w Urzędzie – Urzędów w okolicy dużego miasta jest sporo, a mniejsze miejscowości często mają swój urok. W naszym przypadku brak dostępnych terminów we Wrocławiu wyszedł tylko na plus – wzięliśmy ślub w pięknym poniemieckim pałacyku, otoczony zielenią dużego starego parku, w Urzędzie Stanu Cywilnego w Kobierzycach, który do tego okazał się bardzo fotogeniczny 😉 Jest to świetny przykład tego, jak wyjście poza własną strefę komfortu może pozytywnie wpłynąć na sytuację. Nie bójcie się więc, jeśli coś pójdzie według innego planu, niż przewidywaliście, tylko spójrzcie na to z innej perspektywy.


4. MIEJSCE WESELA

Wybór sali weselnej to jedna z najważniejszych i najbardziej kosztownych decyzji przy planowaniu weselu. Będąc gościem na wielu weselach, a także z własnego doświadczenia określiłabym na co zwrócić uwagę w sposób, który dokładnie został opisany na portalu Przewodnik Młodej Pary – wyjęli mi to z ust 😉  Przewodnik ten jest dostępny nie tylko w wersji elektronicznej, jak również jest drukowany w naszym pięknym Wrocławiu jeszcze z 1999 roku dwa razy w roku. Znajdziecie tutaj również bazę firm weselnych z Dolnego Śląska, jak i mnóstwo inspiracji ślubnych. W artykule tym jako jedną z istotnych spraw jest poruszana kwestia stylu, w którym Para Młoda chce urządzić wesele. I bardzo słusznie – skoro Wasi goście mają wspominać Wasze wesele jeszcze latami, stwórzcie im ku temu warunki – zadbajcie o wystrój sali i całych zaślubin w detalach. Pamiętajcie, że to właśnie detale tworzą styl i wyrażają osobowość. My postawiliśmy na styl rustykalny i staraliśmy się zadbać o każdy szczegół, wykończony w tym lekkim wiejskim stylu.

Wcześniej, gdy zastanawialiśmy się nad wyborem sali weselnej we Wrocławiu, trafiłam na Art Hotel, znajdujący się w samym Rynku, między wąskimi przytulnymi uliczkami w starej odrestaurowanej kamienicy. Na ich stronie możecie od razu przejrzeć wolne terminy, dostępne menu i pakiety, a nawet sprawdzić noclegi dla swoich gości. Moją szczególną uwagę przykuła Sala Ogrodowa – jest bardzo klimatyczna, przypominająca stylem włoską prowansję, która nie odchodzi daleko od stylu rustykalnego. Któregoś razu nawet wybraliśmy się tam na okazjonalny obiad, żeby na żywo zobaczyć i skosztować ich dań. Bardzo polecam :-)!

Jednakże w związku z brakiem dostępnym miejsc we wrocławskim USC, udało nam się trafić – zupełnie przypadkiem – na inne, nie mniej klimatyczne miejsce, co prawda nieco dalej od centrum Wrocławia, ale było tego warte! Chodzi o Restaurację Azyl w Kątach Wrocławskich, a dokładnie o ich sale: Kominkową i Wierzbową. Idealnie nadające się do aranżacji rustykalnego wesela – czyli prostego, przytulnego, dążącego w kierunku natury. Przepyszne jedzenie, profesjonalna obsługa oraz wnętrze – drewniany domek z kominkiem, oknami do dołu i drewnianą podłogą, z wyjściem w ogród, idealne pasujące do naszych oczekiwań sprawiły, że wszystkich udało się zadowolić. Z uprzejmą menedżerką restauracji udało nam się omówić każdą, nawet najdrobniejszą kwestię – naprawdę wspaniałe podejście do klienta. Zobaczcie sami, co z tego wyszło:

    

 

5. ZAPROSZENIA

Gdy już określicie się z miejscem ślubu oraz wesela, pośpieszcie się z zaproszeniami. W sezonie letnim, jak się okazało, firmy, które wykonują zaproszenia, mogą mieć mocne obłożenie, dlatego może tak być, że za przyśpieszoną realizację zamówienia trzeba będzie dopłacić. Jak to mówią, czas to pieniądz. Zaproszenia na ślub dają Waszym gościom mała namiastkę tego, gdzie ich zapraszacie. Warto więc i tutaj zadbać o styl, pamiętając o całokształcie imprezy weselnej. My postawiliśmy na proste zaproszenia, z motywem lawendy, która często jest obecna w dekoracjach w stylu rustykalnym. Ozdobą zaproszenia był sznurek ekologiczny w postaci kokardki, a razem z zaproszeniami dokupiliśmy koperty w kolorze eko. W tym samym stylu również zamówiliśmy winietki pod alkohol oraz pudełka na ciasto, a to wszystko poprzez sklep internetowy Decarte – kliknijcie w link po szczegóły. Zamówienie było zrobione na czas, a jakością usług pozostaliśmy zadowoleni 🙂

Zaproszenie na wesele w stylu rustykalnym

 

Ciąg dalszy nastąpi…